A gdyby tak… (pandemia?)

Posted in Apele i Przemyślenia with tags , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 13 kwietnia, 2020 by zczarny

Wiecie co? Ten okres, to niechybnie czas, który mógł dać Bóg. Po co? Nic prostszego do wytłumaczenia. Zauważyliście, że w aktualnych czasach większość chwil i znajomych mamy w wersji wirtualnej? Większość rodziny mamy w wersji wirtualnej/telefonicznej? Większość rozmów to rozmowy wirtualne/telefoniczne? Większość czasu to przestrzeń wirtualna/telefoniczna? Dłużej w ciągu dnia trzymamy komórki w dłoniach niż wzrok wlepiony w rozmówcę? Zauważyliście to? A teraz pomyślcie sobie tak…

 

Nagle Bóg stwierdza.

– To jest ta chwila, w której muszę coś zrobić. Muszę dać im, możliwość zrozumienia co tracą. Muszę dać im zatęsknić, za czymś, czego nie doceniali. Muszę sprawić, aby zrozumieli, że MY i UCZUCIA to życie realne, w danej chwili. To czyjeś spojrzenie, dotknięcie, wyjście na piwo, wyjście na kawę, wyjście na  chwilę przed dom i blok. Bycie z kimś, że rozmowa to intymny stosunek między konkretnymi duszami. To intymność. To cudowna i nietykalna chwila, to świętość. Stworzyłem ludzi nie po to, aby rozmawiali przez listy czy elektronicznie. Stworzyłem ludzi, aby byli w danej chwili, nawet krótkiej, ale razem! Oni muszą zrozumieć, co tracą każdego dnia, każdej chwili.

 

Po tym człowiek by rzekł.

– Ale Panie! Żeby pandemie spuszczać? Ludzie umierają! Ty zabijasz ludzi, swoje dzieci!

 

Bóg na to.

-Nie zabijam. Bo to nie ja stworzyłem tego wirusa. Nie ja jestem jego kreatorem. Ja tylko zmieniam przerażenie, zło i smutek na dobro i nadzieje. Ja dodaje tylko dobry końcowy efekt do smutnej i przerażającej czyjejś decyzji.

R a t u n e k

Posted in Poezja with tags , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 28 marca, 2020 by zczarny

Śmierć jest nie straszna

gdy koniec jest z Tobą

Gdy człowiek Wierzy

nie ma śmierci, jest tylko

przejście

 

Bracia i Siostry, w Wierze!

Bóg wzywa do spokoju

On wzywa do Swego Ciała

On wzywa do bycia z Nim

w Jedności

 

Tragedia jest kolejną drogą

To kolejna przestrzeń

Gdy słyszysz Jego wezwanie

Do ukorzenia się przed Jego Mocą

 

Piszę i czuje to ja

grzesznik jak ich wielu

lecz uniżony w Wierze

sługa pośród wielu

 

Słuszny jest czas

gdy w starości nas zabiera

lecz Uchroń nas o Panie

Zawczasu nam umierać

 

Tak praszę Cię Panie

Oddal godzinę mego prześcia

Na chwalebny czas

Mego odejścia

 

Aby zguba moja

Przyniosła chwałę Twoją

A nie, obeszła się

Bez dobra zwycięstwa