” ostatni list pachnący kwiatami „

Słońce nie rozbudziło się zupełnie

a na trawie rosa jak łzy płynące

gdy wzdłuż rzeki, koło lasu

kroki rycerza słychać było

w jego mocarnych dłoniach list

na twarzy wyrzeźbionej wojną

szeroki uśmiech wycięty uczuciem

serce pod złotymi szatami szaleje

w liście słodkie słówka pani

o spotkanie proszące

w miejscu dwóch wierzb

gdzie rzeka rozchodzi się na dwoje

bez zbroi, jedynie z mieczem

bo to symbol dworski i męstwa oznaka

idzie honor w ludzkim ciele i odwaga

gdyż luba jego tak do niego pisze

prócz słów zapach jej nieskalanego ciała

jak kwiaty w liczbie nieprzebranej

z tej przesyłki prostej

od jego ukochanej, ścieżkę rysują

i tutaj jak kropka w liście ostatnia

tak bełt z ciemnego lasu

trafia w serce tego wojaka

nawet krzyk z gardła nie wyleciał

bo duch jego zdążył już ulecieć

kto strzelił, kto zabił

kto przerwał tą historię

czy rabusie, czy damusia

a kto zabił rycerza, bo musiał

więc leży tam powłoka tego świata

honor i odwaga

miecz i list

serce zaś już u Boga

bo ciało prawym tylko przeszkadza

 

Reklamy

„nie ma”

nie ma takiego deszczu, który utopił by Ciebie

nie ma takiej burzy, która by Cię spaliła

nie ma takiej rzeki, która porwała by Ciebie

nie ma takiego słońca, które oślepi Cię

nie ma takiego dźwięku, po którym oguchniesz

nie ma takiego snu, po którym nie wstaniesz

nie ma takiego ostrza, które mogło by Cię przebić

nie ma takiej broni, która mogła by Ciebie zabić

nie ma takiego głosu, który decydował by za Ciebie

nie ma i nie będzie

gdy za Tobą sam Bóg stoi

nie ma.

n i e  m a.

” zaśpiewaj tą pieśń raz jeszcze „

zaśpiewaj proszę, tą pieśń raz jeszcze

raz jeszcze otul mnie nią

bo gdy przyjdzie mój kres doczesny

ostatnie co będę słyszał, to właśnie ją

 

dla każdego co innego w niej zakryte

instrumenty i melodia niby takie same są

lecz każdy w niej widzi, to co w sercu czuje

to co dla niego najważniejsze dzisiaj jest

 

ah! fałszywa może być melodia za dnia

w nocy jeszcze większy z tego może być żart

przed południem może być za wcześnie

po północy za późno może być też

 

jesteśmy ludźmi

i jak ludzie spóźniamy się

melodia zaś będzie płynąć mimo wszystko

bo tak to już zapisane jest

 

zaśpiewaj proszę, tą pieśń raz jeszcze

raz jeszcze otul mnie nią

bo gdy przyjdzie mój kres doczesny

ostatnie co będę słyszał, to właśnie ją

 

Faceb00k i jego zła strona

Tak, dawno nie pisałem przemyśleń, mimo, że mam ich każdego dnia wiele. Lecz dzisiaj napisze jedno z tych nielicznych myśli, które właśnie ukształtowały się w tekst. Tekst, który nie musi być dobry ale sądzę, że niesie ze sobą pewną treść, a jaką?

Portal społecznościowy, który za pewne każdy z was kojarzy, kojarzy się dobrze. Każdy z nas ma wręcz namacalne możliwości kontaktowania się z każdy kto ma tam założone konto, a jeżeli ktoś nie ma to trudno. Jednak nie będę pisał tutaj o ludziach, którzy nie mają tam konta, bo czynią słusznie. Ale wracając do głównego tematu.

Co daje nam Faceb00k?

Każdy może napisać do każdego i dodać go do swego grona „przyjaciół”, a to daje wręcz nieskończone możliwości bycia na bieżąco z życiem danego „przyjaciela”. I tutaj pojawia się pierwszy problem.

Jaki?

A taki, że najczęściej widzimy urywki związane z wycieczką, jedzeniem, imprezą, klubem, domem, rekreacją czy nową pracą, a to wszystko w bardzo miły, dobrym, a czasem nawet przepięknym świetle sukcesów. Reasumując, widzimy praktycznie zawsze naszych „znajomych” w przepięknym świetle, w świetle w którym oni chcą aby byli postrzegani. Wyidealizowana idylla sukcesów i wspomnień godnych królów, a bardzo rzadko, jego/jej problemy…

I tu podchodzimy do sedna sprawy. Gdy nasze życie przynosi problemy (a każdy je ma, każdy), a wchodząc na faceb00k’a widzimy znowu „znajomego” w „imprezowym nastrój” to możemy odczuć i usłyszeć w serce lub głowie słowa naszego umysłu lub czegoś innego ” ten to ma życie, kurde, szkoda, że ja tak nie mam”.

Czy rozumiecie już do czego zmierzam?

Faceb00k stał się edenem gdzie każdy kłamie. Gdy człowiek wylogowuje się z tego portalu nagle przytłacza go rzeczywistość w której znów jest sam, sam lub z kilkoma bliskimi mu osobami, a wiadomo, że relacje z nimi mogą być różne, tak jak w życiu ale ten portal pokazuje Tobie, że Twój dawny kumpel z którym już teraz rzadko gadasz w realu ciągle jest gdzieś na wyjeździe, pije, tańczy i się bawi, szaleje… Ciągle nowe fotki, nowe koleżanki czy miejsca, a ty tylko dom, praca, rodzina… A ta Twoja stara znajoma to, ta ma życie, ciągle wycieczki, nowy facet, sukces w pracy, a ty tylko siedzisz smętna w chacie i nic się nie zmienia…

Idylla doskonałości stworzona do zamknięcia ludzi w klatkach ekranu i kłamstwa.

Jaki jeszcze problem niesie KsięgaTwarzy?

Wspomnienia z przeszłości bardzo łatwo kiedyś można było odkopać patrząc tylko na jedno zdjęcie, ale później te zdjęcie się odkładało i znów był spokój, przeszłość odchodziła tam gdzie jej miejsce, a dzisiaj? Dzisiaj nieograniczony kontakt z przeszłością, a tym bardziej ludźmi z przeszłości powoduje, że ta przeszłość zaczyna mieszać się z teraźniejszością. Wspomnienia ciągle są żywe, te dobre i złe, bo masz kontakt na bieżąco z ludźmi, z którymi przeżyłeś te chwile. I nie dość, że te wspomnienia są żywe, to otrzymujesz informacje na temat tych ludzi tak jakbyś był koło nich, bezpośrednio, z OSTATNIEJ CHWILI. Ten akapit może nie być zrozumiały dla niektórych z was, ale uwierzcie, ma sens.

Sumując cały tekst.

KsięgaTwarzy ma swoje dobre strony ale czasem może być cichym posłańcem smutku, znudzenia, zakłopotania, zwątpienia, załamania oraz stresu.

Korzystajmy z niego ale jak najrzadziej i nie śledźmy cudzego życia tam umieszczonego, bo to przeważnie tylko kłamstwa.

Wasz Zawisza Czarny.

 

Moja głowa, moje słowa cz. CXIV

To nie tajemnicza grupa, trzymająca władzę

Nie ukryty wróg narodu, rozsiany po ojczyźnie

Tylko nasza zachłanność, bezmyślne łakomstwo

Przybija nas gwoździami, do cudzych marzeń konaru

 

” wiersz o 01:16 pisany „

zapalić równomiernie papierosa

też trzeba umieć

żar równo rozłożyć

po trochu z każdej strony

sztuka trucia uwikłana w wolność

 

napisać dobry wiersz

też trzeba umieć

przesłanie schować

pod prostymi słowami

mistrzostwo w relacji na odległość

 

żyć tak aby się uśmiechać

także trzeba umieć

czas cedzić dla wartości

rzadko „oby” egoistycznych

wygrywać dla innych, będąc ostatnim dla siebie

 

zemrzeć tak aby … …

 

także trzeba umieć.